Energy Week 2017

Energy Week, organizowany przez Studenckie Koło Naukowe Energetyki działające przy Szkole Głównej Hadlowej w Warszawie, to impreza na której energetyka jest analizowana i dyskutowana przez pryzmat techniczny jak i ekonomiczny. Tydzień wypełniony jest warsztatami, wykładami oraz zwieńczony debatą ekspercką, a wszystko to z udziałem osób osiągających niemałe sukcesy w tej branży.

Biorąc pod uwagę wypracowaną przez lata rozpoznawalność wydarzenia i organizatorów, oraz związaną z nią identyfikację wizualną, miałem ciekawe wyzwanie zaprojektowania przystępnych materiałów promocyjnych korzystając z dość ponurej i ograniczonej palety kolorystycznej. Niedługo przed podjęciem się tego projektu naoglądałem się grafik przedstawiających różne budowle (w tym związane z energetyką) w rzucie izometrycznym. Jak się miałem niedługo przekonać – połączenie dwóch powyższych rzeczy nie było najłatwiejszym w realizacji pomysłem…

Pierwszą grafiką, która doprecyzowała zamysł, był baner na Facebooka (fanpage SKNE oraz wydarzenia odnośnie konkretnych warsztatów i wykładów). Przedstawia ona elektrownię atomową z charakterystycznymi słupami z których zazwyczaj wydostaje się para wodna oraz tłumek pracowników krzątających się przy swoich zajęciach. Szybko jednak doszedłem do wniosku, że sama elektrownia jest zbyt mało charakterystyczna i atrakcyjna wizualnie żeby umieszczać ją na wszystkich pozostałych materiałach i tu przyszło rozwiązanie, które całkowicie pogrzebało mój wolny czas – niech na każdej grafice znajduje się inny obiekt związany z energetyką.

Ilustracje tego typu zazwyczaj korzystają z dość bogatej palety barw i odcieni żeby dodatkowo uwypuklić trójwymiarowość oglądanych obiektów. Mając do dyspozycji tylko biały i pomarańczowy skierowałem się w stronę bardzo ostrego kontrastu między powierzchniami „zacienionymi” (tutaj kształty z pomarańczowym wypełnieniem) oraz tych „oświetlonych” (kształty tylko z pomarańczowym obrysem) i przełamywałem monotonię białymi akcentami które bardziej zwracały na siebie uwagę.

Biorąc pod uwagę zróżnicowanie obiektów, jednak udało mi się uzyskać spójność wizualną całego wydarzenia i nie wyróżniać żadnej budowli nadmiernie. Jeśli tylko jedna z tych ilustracji kojarzyłaby się z wydarzeniem, to automatycznie cała reszta byłaby nie na miejscu i odbiorca mógłby się zastanawiać ile to Energy Weeków odbywa się jednocześnie.

Najlepiej jednak ilustracje prezentują się zestawione na wszystkich materiałach obok siebie. Intensywny pomarańczowy kolor związany z SKNE przyciąga uwagę i na szczęście, nie jest przytłoczony przez dużą ilość głębokiej czerni.

Na całość opracowania graficznego wydarzenia składały się:

  • papierowa torba
    (słupy energetyczne na przodzie połączone liniami wysokiego napięcia ze stacją transformatorową na odwrocie),
  • teczka A4
    (górnicy obok wózków z dorobkiem na przodzie i szyb kopalni węgla na odwrocie)
  • ulotka trójdzielna A4
    (elektrownia wiatrowa, stacja transformatorowa oraz dom rodzinny tworzące sieć przesyłową)
  • plakat A0
    (platforma wiertnicza)

Trójdzielność ulotki niejako wymusiła modyfikację założenia o wpisaniu w materiały promocyjne jednego obiektu związanego z energetyką. Powstała cała sieć przesyłowa, poczynając od źródła energii w postaci elektrowni wiatrowej na froncie, przez stację transformatorową kontenerową, na odbiorcach w domku jednorodzinnym kończąc. Jednocześnie pozwoliło mi to spiąć całość graficznie i ulotkę podzieloną na 3 części połączyć w jedno, oraz płynnie rozłożyć tekst i pomóc prowadzić wzrok odbiorców.

Wewnątrz zrezygnowałem ze skomplikowanych ilustracji odciągających wzrok i myśli od najważniejszego – programu wydarzenia. W zamian postawiłem na delikatne ozdobniki w postaci postaci ekspertów prowadzących wykłady i osób odwiedzających wydarzenie. Ludziki nawiązują do niektórych pozycji z listy tym samym podkreślając przekaz.

Plakat pochłonął najwięcej czasu ze wszystkich zaprojektowanych materiałów. Sam układ i treść są dość proste i nie wymagają wiele uwagi czy opisów, ale zilustrowanie platformy wiertniczej i jej wkomponowanie w całość były bardzo czasochłonna. Największą przeszkodą był tu niewątpliwie mój brak ekspertyzy w temacie tego jak platformy wiertnicze wyglądają i co się na nich znajduje. Do tego bazowałem też na zdjęciu, na którym platforma wiertnicza była w dość niezręcznej pozycji i musiałem dodatkowo przekręcać ją na szkicach i dopowiadać sobie co mogłoby akurat w tym miejscu się znajdować. Koniec końców jestem zadowolony z efektu, który jednak w zestawieniu z całym plakatem nie przyciąga uwagi tak jak bym chciał żeby to robił.

Nie wszystkie ludziki są takie same…


Użyty krój:
Loew Heavy

Paleta kolorów:
M=50, Y=90
C=15, M=15, Y=15, K=100
C=0, M=0, Y=0, K=0